Ministerstwo ubezwłasnowolnia rodziców. Nowacka wpycha ideologię do szkół pod płaszczykiem „edukacji zdrowotnej”
To już nie jest reforma, to nie jest eksperyment – to jest brutalna próba ubezwłasnowolnienia rodziców. Ministerstwo pod wodzą Barbary Nowackiej wprowadza do szkół nowy przedmiot, który ma kształtować dzieci według lewicowych dogmatów, a rodzicom odbiera prawo do decydowania o wychowaniu własnych dzieci.
Mechanizm jest perfidny: to nie Ty zapisujesz dziecko na zajęcia – to Ty musisz je wypisać. W praktyce oznacza to, że ministerstwo uznaje, iż ma większe prawo do Twojego dziecka niż Ty sam. Rodzic staje się petentem, który musi błagać o możliwość wychowania swojego syna czy córki po swojemu.
To nie jest edukacja – to indoktrynacja. Pod hasłem troski o zdrowie ukrywa się ideologiczna tresura. Dzieci zamiast realnej wiedzy o profilaktyce, zdrowym trybie życia czy bezpieczeństwie, będą karmione „jedynie słuszną” wizją świata. A każdy, kto się sprzeciwi, zostanie napiętnowany jako zacofany i niepostępowy.
To właśnie jest prawdziwy cel Nowackiej – odebrać rodzicom prawo głosu i uczynić ich bezsilnymi wobec państwowego przymusu. To jest uderzenie w rodzinę, w tradycję i w wolność wychowania.
Zostały ostatnie dwa dni, aby coś z tym zrobić. Jeśli rodzice nie wypiszą dzieci z tych zajęć, państwo przejmie kontrolę nad tym, co trafia do głów najmłodszych. Ministerstwo chce decydować za Ciebie, chce ubezwłasnowolnić Ciebie jako rodzica, sprowadzić Cię do roli statysty.
Nie pozwól na to. Twoje dziecko to nie własność urzędników. To Ty masz prawo i obowiązek wychować je według swoich wartości.
- Rodziny polityków koalicji bogacą się na KPO
- NFZ zostawia pacjentów bez pomocy?
- Jak schudnąć? Skuteczne produkty i nawyki wspierające odchudzanie
- To będzie rewolucja w Świnoujściu! Powstaje Przylądek Pomerania – 186 hektarów nowego lądu na Bałtyku

















