pamiętniki Witkacego

by red2009aktor on 08/02/10 at 11:12 przed południem

Wystawiam tego roku same portrety, ponieważ moich kompozycji nikt nie ceni, nie potrzebuje i nie kupuje, a krytyka je przemilcza albo pisze o nich rzeczy nieistotne, a nawet czasami bzdury. Portret może być bardzo podobnie dziełem Czystej Formy, jak pejzaż, martwa natura czy kompozycja – może, ale dzisiaj w znaczącej liczbie przypadków nie jest. Przedmioty wyobrażone na obrazach to jedynie wskaźniki napięć kierunkowych mas kompozycyjnych. Niemniej jednak są różne stopnie zużytkowania natury. Albo się jej człowiek poddaje i wtedy nie jest artystą, lub używa jej jedynie jako pretekst – między tymi ostatecznościami jest cała skala wartości pośrednich. Dawniej artyści nie potrzebowali zawiłych kompozycji i napięć kierunkowych i mogli, nie deformując rzeczywistości popularnej (tę jedną uznaję z czterech rzeczywistości Chwistka), wytworzyć dzieła Czystej Formy. Wylizany, jak poprzez cielę, portret Holbeina jest takim samym dziełem Czystej Formy, jak Kobieta z klarnetem Picassa. Ale Holbein analogicznie wylizywał wszystko, całość obrazu i tworzył w tym wylizanym “ujęciu formy” (kiedyż to moje pojęcie zastąpi fałszywie stosowane pojęcie “techniki”) głównie Czystą Formę był wielkim artystą o mocnym i zdrowym “metafizycznym pępku”, a nie wstrętnym kopistą natury albo zdegenerowanym i perwersyjnym artystą – malarzem dzisiejszym. Dziś większa część malarzy to bezmyślni naśladowcy natury, a nieliczni artyści to ostatni potomkowie wielkich dawnych rodów, konający w perwersji i obłędzie. i taka jest fatalność naszego rozwoju społecznego, że wyłącznie w obłędzie i perwersji ma możliwość być w pewnych epokach wielkość, po czym następuje koniec sztuki w ogóle. Holbein nie był wielkim, bo wylizywał ilustracje, tylko dlatego, że wylizując tworzył bez kompromisu Czystą Formę.

Jedynym na dzień obecny okazem nienaciąganego naturalnego klasyka u nas jest dla mnie Ludomir Ślendziński – wylizuje i tworzy dzieła sztuki – rzadki okaz.

Portrety moje są w pięciu gatunkach:

  • Typ A – najbardziej wylizany i najdroższy.
  • Typ B – charakterystyczny. Niewątpliwe “uproszczenia”, podkreślenia cech, robota mniej wylizana.
  • Typ C- zbliżony do Czystej Formy, czyli z punktu widzenia krytyków i laików karykatura i deformacja. Opracowana przy użyciu C2HpięćOH. – Dziś wykluczone. Będzie kiedyś wielką rzadkością.
  • Typ D – to samo bez C2HpięćOH – i
  • Typ E – intuicyjnie osiągnięty wynik stylu A i B, bez kopiowania natury jako takiej, tzn. inne środki “ujęcia formy”.

Ponieważ, jak mi to kiedyś w tramwaju powiedział Axentowicz, portrecista powinien mieć nerwy jak postronki, stworzyłem sobie regulamin, który ma pozory humorystyki, a jest wynikiem ponurych doświadczeń. Najtrudniej jest zadowolnić całą rodzinę: ciotka mówi, że lewe oko jest złe, babcia, że usta, a wuj, że nos. Najlepiej wygnać wszystkich, machać w obecności modela gumką w powietrzu i w parę chwil zawołać rodzinę znowu. Bez wątpienia będą zadowoleni. w ogóle przenigdy nie wiadomo, czym kogo za- dowolnić można. – “Niemniej jednak czemu moja córeczka taka smutna” albo: “czyż ona jest taka brzydka”, albo: “jestem stanowczo za ładna – wstydzę się męża” itp., itp. Porywa dzika rozpacz. Znałem pana, który wydarł mi węgiel i zaczął poprawiać rysunek, mrucząc z niezadowolenia.

Dlatego przyjąłem zasadę: K l i e n t  m u s i  b y ć  z a d o w o 1 o n y. Wszelka krytyka i poprawki na żądanie są wykluczone, niemniej jednak za to model albo jego otoczenie ma możliwość odrzucić portret, o jak dużo ten się nie podoba, i zamówić drugi, o jak wiele ja to wytrzymam. Ale zaczęły się takie rzeczy, że przykładowo.: robiłem dwa do trzech rysunków, a następnie przyjmowano 1-szy, tak jak gdyby chciano mnie wypróbować, czy ażeby pierwszego nie robię tak sobie, a dopiero przyciśnięty poprzez chytrego klienta do muru, widząc, że go na złą robotę nie nabiorę, robię “rzeczywiście”. Dlatego:

§ 2 – brzmi właśnie:

Model zobowiązany jest przed zaczęciem portretu złożyć zadatek w sumie 1/3 ceny. w razie odrzucenia portretu, model traci zadatek.

Niewątpliwie, to nie stosuje się do osób, którzy z góry oświadczą, że nie będą stosowali wyżej wspomnianej metody. Ale najlepiej lubię powiedzenie: “Zapisz pan sobie numer telefonu i maluj pan, jak chcesz, he! he!” Takiemu nabywcy ze wzruszenia nierzadko całkowicie normalny portret zrobię za psie pieniądze, jak za Czystą Formę.

Dalsze §§ brzmią:

  1. Firma zastrzega sobie prawo rysowania bez świadków.
  2. Portret nie ma możliwość być oglądany aż do ukończenia.
  3. Portrety kobiece o 1/3 droższe od męskich i dziecinnych.
  4. Nie przyjęty portret przechodzi na własność korporacji. Model nie ma prawa żądać zniszczenia portretu.
  5. Technika jest mięszaniną: węgla, kredek, pasteli i ołówków (w razie potrzeby gwaszu i akwareli). Wszelkie sugestie techniczne są wykluczone.
  6. Wykluczona jest wszelka krytyka, tak dodatnia, jak ujemna, bez specjalnego upoważnienia korporacji, jak również żądanie jakichkolwiek poprawek.
  7. Firma podejmuje się wytworzania portretów oprócz lokalem firmowym tylko wtedy, o ile gwarantowana jest skrytka, w której firma ma możliwość zamknąć nie dokończony rysunek i klucz wziąć ze sobą.
  8. Firma udziela rad co do pakowania i oprawiania rysunków, ale nie podejmuje się wytworzania tych rzeczy.
11 IV 1925 r.

Leave a Comment

You must be logged in to post a comment.

Sonda

Co myślisz o tym serwisie ??

View Results

Loading ... Loading ...

Kategorie

 

marzec 2010
P W Ś C P S N
« lutego    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Social Bookmarks

Spam Blocked

Kategorie

Most Viewed

Najświeższe komentarze

Slideshow

Get the Flash Player to see the slideshow.

Gallery

szt.jpg sztucz.jpg sz.jpg rakawic.jpg