Choszczno: oskarżeni o śmierć Oliwiera
by admin on 08/01/09 at 2:57 po południu

Ojciec pięciomiesięcznego Oliwiera zabił swojego synka ze szczególnym okrucieństwem – tak wynika z gotowego już aktu oskarżenia przygotowanego przez Prokuraturę Rejonową w Choszcznie. 24-letniemu Stanisławowi C. grozi dożywocie. Matka chłopca również stanie przed sądem. Odpowie za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia – bo choć wiedziała, że mąż bije Oliwiera, nie zrobiła nic, by go uratować.
Lekarze ze szpitala przy ul. Unii Lubelskiej w Szczecinie, którzy przez tydzień (od 8 do 15 maja 2008 r.) walczyli o życie niespełna półrocznego chłopca, twierdzą, że ich pacjent musiał być często bity – wskazują na to częściowo zagojone rany, złamania żeber i rąk. Ostatnie obrażenia były jednak tak poważne (dziecko miało uraz mózgu), że pomimo starań specjalistów Oliwiera nie udało się uratować. Chłopiec zmarł. Biegli z zakładu medycyny sądowej w Szczecinie twierdzą, że przed śmiercią cierpiał. Dlatego prokurator uznał, że jego ojciec działał ze szczególnym okrucieństwem.
Tragedia Oliwiera wyszła na jaw 8 maja 2008 r. 20-letnia Natalia C. wezwała pogotowie do swojego synka, informując lekarzy, że dziecko spadło z kanapy. Miało do tego dojść, gdy chłopcem opiekował się Stanisław C. Oliwier zrobił sobie ponoć krzywdę, kiedy mężczyzna wyszedł na chwilę do toalety (matka była w tym czasie na zakupach). Obrażenia niemowlaka były tak poważne, że został natychmiast przetransportowany do kliniki przy ul. Unii Lubelskiej. Dziecko trafiło pod opiekę specjalistów. Przeszło operację. To właśnie lekarze z tamtejszego Centrum Leczenia Urazów Wielonarządowych odkryli, że pięciomiesięczny chłopczyk musiał być już wcześniej katowany. Uznali również, że obrażenia, z jakimi trafił do szpitala (pęknięta czaszka i krwiak mózgu), też są wynikiem pobicia. Zawiadomili o wypadku policję.
Rodzice Oliwiera zostali zatrzymani. Do tej pory nie byli karani. Pobrali się w grudniu 2007 r. Kilka dni później na świat przyszedł ich synek. W lokalnej społeczności rodzina uchodzi za zupełnie zwyczajną, niepatologiczną. Przeciwnie – miała dobrą opinię. Z ustaleń policji wynika, że dziecko było pod opieką lekarza w Choszcznie.
Stanisław C. usłyszał od prokuratora dwa zarzuty: znęcanie się nad dzieckiem i zabicie go ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw – potwierdził, że uderzył dziecko (był na nie zły), ale zapewnił, że się nad nim nie znęcał. Matka usłyszała zarzut narażania dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podczas gdy spoczywał na niej obowiązek zapewnienia mu opieki. Przyznała się do winy. Grozi jej do 5 lat więzienia. Leszek Wójcik, gan
Leave a Comment
You must be logged in to post a comment.